Chipsy ziemniaczane – smażone talarki
“Fortuna kołem się toczy” – wczoraj nie musiałem gotować, wygrałem u Ani i Oli życzenie, udanie eksperymentowały z zupą serowo-warzywną. W końcu i ja przegrałem a Ola zażyczyła sobie między innymi domowych chipsów z patelni. Cóż było robić? Trzeba było stanąć nad patelnią i smażyć….
Ziemniaki lubię, frytki lubię, za chipsami nie przepadam, ani kupnymi, ani domowymi, jednak polecam ten przepis na próbę, może dołączycie do Oli i Wam się spodoba, na tyle, że stwierdzicie, że warto stać długo nad patelnią…. by w końcu zjeść trochę ziemniaków ;P